• ZADZWOŃ DO MNIE: 12 345 44 94
copywriting

Skuteczny copywriting to nie łamanie sobie głowy

Skuteczny copywriting wymaga dobrych pomysłów. Czasami ktoś zapyta mnie jak się rodzą nowe pomysły w mojej głowie. Pytanie na pozór banalne. Im dłużej jednak się nad nim zastanawiam tym trudniej jest mi napisać cokolwiek mądrego… a nawet głupiego w tym temacie. Zgodzicie się przecież, że jest to pytanie z gruntu filozoficzne. Szukając pomysłu – szukam przecież odpowiedzi.

Ludzie od wieków szukają odpowiedzi. Skąd one pochodzą? Umysł? Intelekt? Wyobraźnia?  Bóg? Na to pytanie nie umiem lub może nie chcę dyskutować. Uznałem więc, że zamiast zastanawiać się jak rodzą się pomysły (czyli skąd pochodzą)… skupię się bardziej na analizie tego, w jaki sposób stawiać pytania i jak nastawiać się na odbiór odpowiedzi. A te zawsze gdy damy sobie trochę czasu przychodzą.

skuteczny copywriting

Dostaję zlecenie. Poznaję temat. Wiem już czego mam szukać. Co teraz? Czekam. Nastawiam się na odbiór. Wiem, że w mojej głowie zaczął się proces, którego nie jestem w pełni świadomy. Synapsy mózgowe, które do tej pory działały na zwolnionych obrotach powoli zaczynają „się rozkręcać”. Na początku staram się, nie zaprzęgać do pracy umysłu. Staram się nie zmuszać do myślenia. Z doświadczenia wiem, że najlepsze pomysły to te, które wydobywają się z głębszych pokładów kopalnianych – niewymuszone, naturalne, jakby nie moje.

Często bywa tak, że pomysły nie pojawiają się, a czas mija. Wtedy umysł zaczyna się bać: “Już tak długo nie mam dobrego pomysłu”. Gdzie jest to cholerne hasło reklamowe – muszę je wreszcie stworzyć! Muszę coś wymyślić i to już! Wtedy na światło dzienne wychodzą zazwyczaj pomysły banalne, sztampowe i żenujące. Pomysły napędzane strachem przed porażką. Po wielu latach już wiem, że nie warto ich nawet zapisywać. Owszem warto świadomie obserwować ten potok myślowy, ale tylko po to, by w pewnym momencie z premedytacją umieć go skutecznie zatamować… a najlepiej wysuszyć. Służy temu zazwyczaj spacer, opalanie się w hamaku lub po prostu bezmyślne surfowanie w Internecie. Nie myślenie o zleceniu to najlepszy sposób na sukces. Praca copywritera to czekanie. Czekanie na niewymuszoną myśl – genialny błysk, który sprawia, że przez chwilę czujemy się jakbyśmy odkryli nową teorię  względności lub wzór na pole trójkąta… dopiero później przychodzi otrzeźwienie… że po prostu stworzyliśmy fajne hasło dla proszku do prania… lub scenariusz akcji promującej budyń. Ale i te pomysły mogą być na prawdę genialne. I takie pomysły przychodzą najczęściej wtedy, gdy po prostu damy na sobie luz. Na tym polega skuteczny copywriting. Przykładów, że to działa mogę pokazać wiele.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*