• ZADZWOŃ DO MNIE: 12 345 44 94
hasło reklamowe

Hasło reklamowe. Prosty przepis na sukces

Z całego zakresu prac, które wykonuje copywriter najbardziej lubię wymyślać hasło reklamowe. W tym zresztą czuję się chyba najmocniejszy. Jeszcze zanim zacząłem pracować w tym zawodzie , w wolnym czasie (a miałem go sporo) tworzyłem różne gry słowne, z których byłem strasznie dumny i które notowałem w swoim notesiku. Wiem, że i inni robią podobnie, gdyż od czasu do czasu dostaję e-mail z zapytaniem: „mam świetne hasło reklamowe dla firmy X, proszę mi powiedzieć za ile mogę im je sprzedać i co zrobić, żeby mi go nie ukradli?”. No cóż, od czasu mojej młodości dużo się zmieniło, nasiąkłem zawodowym realizmem, więc kiedy odpowiadam na tego typu maile, nie pozostawiam ich autorom większych złudzeń, co do powodzenia ich działań. Uważam, że ciężko jest stworzyć dobre hasło nie znając dokładnych potrzeb firmy, która te hasło reklamowe będzie później wykorzystywać. Temu służy briefing. Kiedy klient zwraca się do mnie z prośbą o wymyślenie dla niego sloganu (niezależnie od tego czy jest to tag line, czy też hasło sprzedażowe), zanim zasypię go gradem pytań ostrzegam: za chwilę będę pytał o różne rzeczy, proszę się nie obrazić jeżeli pytania będą głupie, infantylne lub będą wyrazem mojej ignorancji odnośnie Państwa firmy i branży w której działacie. Muszę poznać waszą firmę od podszewki, zrozumieć filozofię waszego działania i wasze oczekiwania wobec przekazu, który ma powstać. Nie bójcie się zadawać głupich pytań. Nie zasłaniajcie się mirem waszego profesjonalizmu, że nie wypada czegoś nie wiedzieć. Jeżeli wykażesz szczerą ciekawość klient to doceni i jeszcze bardziej ci zaufa. Mam wrażenie, że już kiedyś o tym pisałem, ale to bardzo ważna rzecz – więc nawet jak się powtarzam myślę, że warto.

Jest jednak jedno najważniejsze pytanie, które zadaję klientowi. Co chcecie żeby to hasło reklamowe przekazywało? Co ono ma mówić? Najczęściej klient robi wtedy wielkie oczy i mówi: no przecież powiedziałem. Wtedy proszę go ponownie. Mówiąc moją magiczną formułkę: „Jeżeli w jednym, dwóch, a nawet w pięciu zdaniach mielibyście powiedzieć to, co później ma przekazać moje hasło reklamowe- to co to by było? Ja to potem skumuluje w dwóch, trzech lub pięciu wyrazach.” Jeżeli uda ci się wydusić od klienta tych kilka arcyważnych zdań – jesteś w domu. Od tej pory twoja praca przebiega dużo prościej. Dlaczego? Wiesz teraz dokładnie co hasło reklamowe ma przekazać, twój umysł dostaje program, zadanie, nad którym musi pracować. Nie rozdrabnia się na wiele wątków, domysłów, ślepych dróg, z których trzeba zawracać. Owszem, jest przed tobą jeszcze sporo pracy i tylko od twojej kreatywności będzie zależało czy ci się powiedzie. Ale uwierz mi – teraz jest dużo łatwiej.

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*