• ZADZWOŃ DO MNIE: 12 345 44 94

Reklama radiowa, by słuch o niej nie zaginął.

Reklama radiowa to dla copywritera spore wyzwanie. Owszem napisanie radiówki nie jest trudne. W końcu to przecież tylko 30 sekund gadania, ewentualnie śpiewania.  Jednak stworzenie, dobrej, ciekawej i wyróżniającej się (zwracam uwagę na to słowo i wrócę do niego za chwilę) reklamy radiowej do łatwych zadań nie należy. Dlaczego? Zacznijmy od początku. W przeciwieństwie do reklam telewizyjnych, które docierają do odbiorców poprzez obraz i dźwięk, reklama radiowa ma do dyspozycji jedynie fonię. Radio to medium, które z założenia ma nas relaksować – głównie poprzez muzykę. Oczywiście są stacje radiowe serwujące na okrągło politykę i wiadomości – ale znadją się i tacy, których i to relaksuje. Reklamy radiowe są dla słuchacza tylko wtrętem, złem koniecznym. Zgodzicie się za mną, prawda? Muzyka się kończy, w radio zaczynają „brzęczeć” reklamy. Nasz umysł wkłada nam wtedy zazwyczaj do uszu niewidzialne zatyczki ignorujące wysyłane do nas treści. Stacje radiowe, żeby temu zapobiegać serwują reklamy nieco głośniej niż resztę audycji, alei  to za bardzo nie pomaga w zwróceniu na nie większej uwagi. I to właśnie copywriter ma sprawić, żeby tak się stało!

No to wracamy do słowa, na które zwracałem uwagę na początku tego tekstu. Reklama radiowa powinna się wyróżniać. Banał. Wyróżnij się albo zgiń – klasyka z cyklu 101 mądrości marketingowca. Ale, ale… w radiu ta zasada jest po tysiąckroć ważna. I pisząc scenariusz reklamy radiowej copywriter musi o tym pamiętać. Nawet najbardziej kreatywny koncept może zostać zaprzepaszczony jeżeli od początku radiówki nie skradniesz uwagi słuchacza. Jak to zrobić?

reklama radiowa

 

Zacznij z przytupem.

Krzykiem, płaczem, emocjami, ciszą, hałasem, śmiechem, głupim pytaniem, mądrym pytaniem, bełkotem, świergotem, podstępnym i nieprzewidywalnym zwrotem. Jeżeli tylko możesz zrób to. To może być wyszukany i oryginalny pomysł, ale działają także sztampowe i zgrane chwyty. Przykład z mojego podwórka: kliknij

 Ludzie kochają dobre historie

Dobrze zagrane, powtarzam: dobrze zagrane przez lektorów scenki są doskonałym przekłuwaczem uwagi, zrobienie z radiówki fragmentu słuchowiska radiowego, z tłem dźwiękowym, przestrzenią – to działa, uwaga lubi być porywana gdzieś daleko, w odmęty ciekawych historii. Co z tego, że wpleciony w nie będzie jakiś banalny produkt czy usługa – jeżeli tylko historia będzie ciekawa – słuchacz to kupi (znaczy się wysłucha z uwagą). Tutaj przykład takiej historii. Owszem trochę infantylnej, ale słucha się fajnie.

 Nie przekombinuj

30 sekund (a tyle trwa klasyczna radiówka) to mało. Nie twórz skomplikowanych historii. Skup się na czymś prostym, ale ciekawym. Czasami jednym krótkim dialogiem, pytaniem copywriter może obudzić wyobraźnię słuchacza. Zaskocz go. Sprowokuj. Spraw, żeby się otrząsnął z letargu. Żeby się choć na chwilę uśmiechnął albo żeby zaświtała mu w głowie jakaś myśl. Żeby się nad czymś przez chwilę zastanowił. Tak powinna działac dobra reklama radiowa. I o to powinien zadbać copywriter.

 Jesteś wszechmocna/y

To, że reklamujesz okulary, nie znaczy że musisz od razu umieszczać reklamę w salonie okulistycznym. Masz do dyspozycji cały świat, tysiące postaci, a historia może być nie z tej ziemi. Spraw, żeby zaskoczyła nawet Twojego klienta. Jeżeli jest mądry i przekonasz go do tego, że reklama powinna się wyróżniać – zrozumie i da Ci zielone światło. Oczywiście nie ze wszystkimi produktami i usługami to działa. Są tzw. nudne i konserwatywne tematy i jeżeli klient nie zgodzi się na jakieś kreatywne działania… pojawią się i znikną jak kręgi zrobione przez małe kamyczki rzucone na fale eteru.

To tylko kilka porad jak pisać dobre radiówki. Temat jest bardzo rozległy  i bardzo ciekawy. Może kiedyś do niego wrócę. Na pewno poświęcę mu także sporo uwagi na tworzonym przeze mnie kursie dla copywriterów.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*