• ZADZWOŃ DO MNIE: 12 345 44 94
copywriting

Copywriting case study

Ostatnio zauważyłem ciekawy trend wśród firm budowlano-remontowych prowadzących inwestycje na użytek publiczny. Umieszczają one gdzieniegdzie tablice mające służyć komunikacji reklamowej z mieszkańcami miasta. Kilka miesięcy temu czytałem o tablicy o mniej więcej takiej treści:” Uprzejmie przepraszamy mieszkańców Warszawy, że przez prowadzony tutaj remont ich spacer wydłuży się o 350 metrów, ale dzięki temu już wkrótce będą mogli korzystać…”. Ciekawy miejski copywriting. Niestety nie pamiętam z czego mieli korzystać.

Jakiś czas temu odjeżdżałem z Dworca Głównego w Krakowie. Tamtejsze podziemne korytarze także są obecnie w remoncie. Idąc jednym z nich, na ogrodzeniu oddzielającym przechodniów od remontowanej części zobaczyłem naklejkę, a na niej hasło:

Przepraszamy za utrudnienia –
WYBURZAMY PRZESZŁOŚĆ

Hmm… bardzo pozytywny przekaz dla mieszkańców Krakowa. Zero sentymentów. Idzie nowe. Stare jest do bani. Brutal copywriting. No cóż można się zastanowić jak powstał ten ciekawy przekaz reklamowy. Czy copywriting został zlecony firmie zewnętrznej – czy zajął się tym pan z działu marketignu, a może tablicę stworzył ktoś inny. Pewnie w tym wszystkim jedyną osobą, która zwróciła na to uwagę byłem ja sam. I tu powstaje pytanie: czy copywriting ma znaczenie jeżeli przekaz reklamowy nie ma masowej ekspozycji? Przecież tak naprawdę chodzi o to, żeby dotrzeć do jak największej ilości odbiorców. Czy jedna tablica ma znaczenie? Mnie się wydaje, że ma. Dobry copywriting może zrobić doskonałą robotę – nawet na małą skalę.

Widać, że  ktoś ze strony wykonwacy szybko się zreflektował. Idąc dzisiaj zobaczyłem, że hasło jest zaklejone taśmą samoprzylepną. Już tylko osoba bardzo spostrzegawcza mogłaby je dostrzec.

Może taki brak wyczucia jest spowodowany tym, że remont prowadzi firma z Warszawy.

Ach ta Warszawka.

 

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*